Jak sprawdzić historię serwisową samochodu
Historia serwisowa to datowany zapis wszystkich serwisów auta: co zrobiono, kiedy, przy jakim przebiegu i kto wykonał pracę. Można ją sprawdzić na kilka sposobów - od papierowej książki serwisowej, przez wizytę w ASO, po raport online po numerze VIN. W tym poradniku przechodzimy przez wszystkie drogi, z ich zaletami i ograniczeniami - łącznie z tym, czego nie pokaże bezpłatna Historia Pojazdu na gov.pl.
Gdzie w ogóle istnieje historia serwisowa?
W trzech miejscach - i warto rozumieć różnicę między nimi:
- Papierowa książka serwisowa. Klasyka: pieczątka i podpis przy każdej wizycie. Problem w tym, że książki giną, a pieczątkę potrafi podrobić każdy, kto ma 50 zł i mało skrupułów. Coraz więcej marek w ogóle rezygnuje z papieru.
- System producenta (elektroniczna książka serwisowa). Każda wizyta w autoryzowanej stacji obsługi trafia do centralnego systemu marki, powiązana z numerem VIN: data, przebieg, zakres prac. Tych wpisów nie da się podrobić i nie giną razem z dokumentami. Dla aut od rocznika 2012 to dziś główne źródło prawdy.
- Faktury i dokumenty warsztatowe. Serwisy z warsztatów niezależnych nie trafiają do systemu producenta - dokumentują je faktury. Rozsądny sprzedający trzyma je w segregatorze; ich brak przy deklarowanym „pełnym serwisie” powinien zapalić lampkę.
Sposób 1: poproś o książkę serwisową i faktury
Zawsze zaczynaj tutaj - to nic nie kosztuje. Przejrzyj wpisy: czy daty i przebiegi rosną logicznie? Czy pieczątki pochodzą z istniejących serwisów? Czy do wpisów są faktury? Pamiętaj tylko, że papier to punkt wyjścia, nie dowód. Traktuj go jak deklarację, którą dopiero trzeba zweryfikować.
Sposób 2: bezpłatna Historia Pojazdu na gov.pl - ale wiedz, co pokazuje
Raport z historiapojazdu.gov.pl (dane z państwowego rejestru CEPiK) warto pobrać przy każdym zakupie - jest darmowy. Zobaczysz w nim m.in. wyniki badań technicznych, odczyty licznika z przeglądów, liczbę właścicieli i status OC.
Jednego w nim jednak nie ma: historii serwisowej. CEPiK nie gromadzi danych o serwisach, wymianach oleju ani naprawach - żaden państwowy rejestr tego nie robi. Do tego przy autach z importu rządowa historia zaczyna się dopiero od pierwszej rejestracji w Polsce. Raport gov.pl odpowiada na pytanie „czy auto przechodziło przeglądy i ile miało na liczniku” - nie na pytanie „czy auto było serwisowane”.
Sposób 3: autoryzowany serwis (ASO)
Jeśli auto jest Twoje, dealer marki zwykle może wyciągnąć jego historię z systemu producenta - często bezpłatnie. Miej przy sobie dowód własności i uzbrój się w cierpliwość: odpowiedź potrafi zająć od kilku dni do dwóch tygodni, a część serwisów odsyła z kwitkiem, gdy nie jesteś ich klientem. Przy aucie, które dopiero oglądasz na ogłoszeniu, ta droga w praktyce odpada - serwis nie udzieli informacji osobie niebędącej właścicielem.
Sposób 4: aplikacja producenta
Część marek pokazuje właścicielowi historię jego auta w swojej aplikacji lub portalu. Zakres bywa bardzo różny - od pełnej listy serwisów po szczątkowe informacje - i zawsze dotyczy tylko własnego, zarejestrowanego pojazdu.
Sposób 5: raport online po numerze VIN
Gdy kupujesz i potrzebujesz zweryfikować cudze auto, gdy sprzedajesz i chcesz mieć dokument od ręki, albo gdy droga przez ASO trwa za długo - zostaje raport online. ServiceStamp pobiera oficjalne zapisy z systemów producentów dla 38 marek: daty serwisów, przebieg przy każdej wizycie i zakres prac, także z serwisów wykonanych za granicą przed sprowadzeniem auta. Wystarczy numer VIN z dowodu rejestracyjnego (pole E) lub od sprzedającego - a raport pojawia się na ekranie od razu po płatności.
Jak czytać historię serwisową: trzy rzeczy, na które patrzy fachowiec
- Regularność. Serwisy powinny układać się w rytm - co rok lub co określony przebieg, zgodnie z harmonogramem marki. Dwu-, trzyletnie dziury to pytanie, które musi paść przy oglądaniu.
- Przebieg. Odczyty z kolejnych wizyt powinny rosnąć logicznie. Zestaw je z odczytami z badań technicznych (gov.pl) i dzisiejszym wskazaniem licznika. Każda niespójność wymaga wyjaśnienia - a brak wyjaśnienia to powód, żeby odpuścić.
- Zakres prac. Sama pieczątka „przegląd” znaczy niewiele. Szukaj konkretów: wymiany rozrządu przy właściwym przebiegu, płynu hamulcowego co 2 lata, oleju w skrzyni tam, gdzie marka tego wymaga. Brak tych pozycji w historii to koszty, które kupisz razem z autem.