Oficjalne dane z systemów producentów

Podrobiona książka serwisowa - jak rozpoznać fałszywe wpisy

Pełna książka serwisowa podnosi cenę auta - więc pokusa, żeby ją „uzupełnić”, jest realna. Pieczątkę z nazwą dowolnego serwisu można dziś zamówić bez wychodzenia z domu, a kilka wpisów wstecz zajmuje wieczór. W tym poradniku pokazujemy, po czym poznać fałszywkę i jak jednym ruchem rozstrzygnąć wątpliwości: zapisami z systemu producenta, których podrobić się nie da.

Dlaczego podrobienie książki jest tak proste

Papierowa książka nie ma żadnych zabezpieczeń: to zeszyt, pieczątka i długopis. Nikt centralnie nie weryfikuje wpisów, a serwis z pieczątki mógł dawno zniknąć z rynku. Dlatego rozsądni kupujący traktują dziś książkę jak deklarację sprzedającego - miłą, ale wymagającą potwierdzenia w niezależnym źródle.

Czerwone flagi w papierowej książce

  • Ten sam długopis i charakter pisma we wpisach rozciągniętych na 8–10 lat - tak wygląda książka uzupełniona „na raz”.
  • Pieczątki serwisów, których nie da się znaleźć w internecie, albo z nieaktualnymi danymi teleadresowymi.
  • Przebiegi zbyt równe i okrągłe: co roku idealnie 15 000 km, zawsze pełne tysiące.
  • Brak choćby jednej faktury do kilkunastu wpisów - serwisy wystawiają dokumenty, ludzie je trzymają.
  • Wpisy niespójne z resztą historii: serwis w Polsce w okresie, gdy auto według dokumentów jeździło w Niemczech.
  • Książka wygląda na nowszą niż auto - bez śladów użytkowania, z papierem innym niż z epoki.

Jak zweryfikować wpisy w kilka minut

  1. Zadzwoń do serwisu z pieczątki i zapytaj, czy auto o tym numerze VIN u nich bywało. Autoryzowane serwisy mają wgląd w system marki.
  2. Zestaw przebiegi z wpisów z odczytami z badań technicznych w bezpłatnej Historii Pojazdu (gov.pl). Wpis „serwis przy 120 000 km”, gdy rok później badanie pokazało 95 000 km, zamyka temat.
  3. Pobierz historię serwisową ASO po numerze VIN. Wpisy elektroniczne rozstrzygają: jeśli książka pokazuje dziesięć wizyt w ASO, a system producenta żadnej - masz odpowiedź czarno na białym.

Co zrobić, gdy wpisy okazują się fałszywe

Przed zakupem: odpuść. Sprzedający, który fałszuje historię, mógł „poprawić” w aucie znacznie więcej. Po zakupie: zabezpiecz dowody i skonsultuj się z prawnikiem - posłużenie się podrobioną dokumentacją, żeby uzyskać wyższą cenę, może stanowić oszustwo, a Tobie przysługują roszczenia wobec sprzedającego.

Sprawdź historię serwisową

Gdzie znajdę VIN? W dowodzie rejestracyjnym (pole E), na podszybiu przy przedniej szybie albo na słupku drzwi kierowcy.

Jeśli producent nie ma żadnych wpisów dla tego numeru VIN, automatycznie zwrócimy Ci pełną kwotę.

Najczęstsze pytania

Czy pieczątki w książce coś jeszcze znaczą?
Jako samodzielny dowód - niewiele. Jako trop do weryfikacji - tak: nazwy serwisów, daty i przebiegi z wpisów da się sprawdzić w niezależnych źródłach.
Sprzedający ma książkę, ale system producenta nie pokazuje wpisów. Kto kłamie?
Niekoniecznie ktokolwiek - auto mogło być serwisowane w warsztatach niezależnych, których system producenta nie widzi. Wtedy wpisy w książce powinny mieć pokrycie w fakturach z tych warsztatów. Brak i faktur, i zapisów w systemie to już poważny sygnał.
Czy elektroniczną książkę serwisową też da się sfałszować?
Wpisy w systemie producenta tworzą autoryzowane serwisy przy zamykaniu zleceń - sprzedający nie ma do nich dostępu. To właśnie dlatego zapis elektroniczny jest dziś traktowany jako źródło prawdy.

Kupujesz lub sprzedajesz wiele aut?

Raporty już od 16,99 zł w cenniku ilościowym. Im więcej sprawdzasz, tym mniej płacisz - do tego opiekun konta i wspólny panel dla zespołu.

Zapytaj o konto firmowe